Co to jest bunt dwulatka i jak sobie z nim radzić?

Macierzyństwo

Ciągle słyszysz „nie!” lub „daj!”? Jesteś świadkiem manifestowania krzykiem, rzucania się na podłogę, gryzienia czy też innych objawów agresji u małego dziecka, które zazwyczaj pojawią się ok. 18 m-ca życia? To nic innego, jak „bunt dwulatka”. Ten zespół zachowań małego dziecka może trwać mniej więcej do pół roku, w zależności od rozwoju emocjonalnego i intelektualnego, które jest bardzo osobnicze i jest jak najbardziej naturalnym i rozwojowym zachowaniem.

 W ciele małego człowieka zachodzi dużo zmian. Dziecko jest coraz starsze i coraz więcej zaczyna rozumieć, uczyć się wzorców zachowań, poznawać otaczający go świat. Takiego natłoku różnych emocji dziecko nie potrafi jeszcze zdefiniować, a już na pewno zrozumieć i bardzo często te emocje przejmują nad dzieckiem kontrolę.

W małym dziecku,w momencie gdy zaczyna rozumieć, iż danym zachowaniem lub czynnością może coś osiągnąć lub też nie, gromadzą się uczucia gniewu, złości, żalu czy  frustracji. Możemy do tego dołączyć zmęczenie czy huśtawkę emocjonalną i natychmiast pojawia się zespół schematycznych negatywnych zachowań, które dla dziecka są jak najbardziej naturalne, ale już niekoniecznie dla rodzica.

O ile po tzw. „wyszumieniu się”, czyli mniej więcej po skończeniu dwóch lat lub troszkę więcej, takie niepożądane zachowania powinny zanikać, to zadaniem rodziców jest zrobić wszystko, aby nie zostały one utrwalone.

 Dlatego w tym trudnym okresie dla całej rodziny bardzo ważna jest relacja rodzic- dziecko i pełna współpraca oraz cierpliwa nauka. W czasie „buntu dwulatka” między rodzicami a dzieckiem rodzi się specjalna więź, przywiązanie.

Rodzic musi być dojrzałym i mądrym wychowawcą, który nauczy dziecko jak radzić sobie w trudnych momentach, ponieważ nauczy to dziecko samodzielności, a w przyszłości da wymierne skutki w procesie afiliacji, socjalizacji, do którego powinien dążyć każdy zdrowy człowiek.

Dlatego nie reagujmy przesadnie na złe zachowania naszego malucha, pozwólmy mu się wykrzyczeć, wypłakać zachowując przy tym samemu spokój i cierpliwość. Pokażmy, że takie zachowania nic nie dają i zróbmy wszystko, aby w tym momencie nie zrobiło sobie krzywdy. Oznacza to przeczekanie tak naprawdę tego okresu i wzmacnianie pozytywnych reakcji na zachowania pożądane. Otoczenie miłością i troską da większy skutek niż natarczywe i nagminne zwracanie uwagi. Rodzice powinni pokazać, na czym polega sztuka negocjacji i sposób efektywnych wyborów, zachowując przy tym pozory, że to dziecko o tym decyduje. Na tym polega świadome, dojrzałe i wychowawcze rodzicielstwo.

 Dlatego w tym jakże trudnym okresie dla całej rodziny jest ważna relacja rodzic- dziecko i pełna współpraca oraz cierpliwa nauka. W czasie „buntu dwulatka” między rodzicami a dzieckiem rodzi się specjalna więź, przywiązanie. Rodzic musi być dojrzałym i mądrym wychowawcą, który nauczy dziecko jak radzić sobie w trudnych momentach, ale bez nadmiernej kontroli, ponieważ nauczy to dziecko samodzielności a w przyszłości da wymierne skutki w procesie afiliacji, socjalizacji, do którego powinien dążyć każdy zdrowy człowiek. Dlatego nie reagujmy przesadnie na złe zachowania naszego malucha, pozwólmy mu się wykrzyczeć, wypłakać zachowując przy tym samemu spokój i cierpliwość. Pokażmy, że takie zachowania nic nie dają i zróbmy wszystko, aby w tym momencie nie zrobiło sobie krzywdy. Oznacza to przeczekanie tak naprawdę tego okresu i wzmacnianie pozytywnych reakcji na zachowania pożądane. Otoczenie miłością i troską da większy skutek niż natarczywe i nagminne zwracanie uwagi. Rodzice powinni pokazać, na czym polega sztuka negocjacji i sposób efektywnych wyborów, zachowując przy tym pozory, że to dziecko decyduje o swoim wyborze. Na tym polega świadome, dojrzałe i wychowawcze rodzicielstwo.

Jeśli podoba Ci się wpis, polub nas klikając /TUTAJ/
Śledź nas na Instagramie, klikając /TUTAJ/
Dziękujemy, że jesteś z nami <3

 ————————————–
Autor: Justyna Kaczorowska
—————————————