Wysokie zarobki, doświadczenie nie wymagane – wielka ściema ogłoszeń o pracę

Rozwój zawodowy
dam pracę, wysokie zarobki

Od kiedy założyłam moją grupę Malinowych Kobiet, co chwilę swoje posty próbują zamieścić osoby, które oferują „pracę” za dużą „kasę”, nawet dla osób bez jakiegokolwiek doświadczenia. Tym praktykom mówię stanowcze NIE, więc jeśli trafiłaś do mnie, tylko po to żeby zamieścić ogłoszenie, to równie dobrze możesz już iść. No chyba, że interesują cię też wartościowe treści i grono wspaniałych dziewczyn. Tylko proszę… daruj sobie rekrutację na mojej grupie, bo na to nie pozwolę.

A oto tylko kilka przykładów, które skopiowałam z mojej grupy. Oczywiście te ogłoszenia nigdy nie zostały opublikowane, kasuję je już na etapie autoryzacji.

Na te ogłoszenie nie odpowiadaj

  • „Praca szuka człowieka. Wystartowałam z nowym konceptem i poszukuje kobiet do rozbudowania zespołu  Praca jest online bez potrzeby wychodzenia z domu. Jedyne wymaganie to smartphone lub komputer, wiec niezależnie ile masz lat (18+), czy jesteś na macierzyńskim, zasiłku czy innych zapomogach. Szukasz pracy stałej bądź dodatkowej zgłoś się do mnie. Wyplata10 – tego każdego miesiąca. Żadne oriflame, avon, ankiety czy inwestycje. Więcej informacji na priv.”

Dołącz do naszej zamkniętej grupy dla fajnych kobiet /KLIKNIJ żeby dołączyć/

  • Szukam 3 kobiet ktore maja 2/3 h dziennie i chciałyby dorobić do domowego budżetu? Nie Avon i Oriflame
  • Szukam kobiet : ambitnych, zaangażowanych, chcących zarabiać w domu, a przede wszystkim które mają DOŚĆ swojego dotychczasowego życia i chciałyby W KOŃCU coś ZMIENIĆ. Po szczegóły zapraszam na PRIV

Obserwuj mnie na Instagramie /KLIKNIJ/

  • Szukam kilku ambitnych kobietek do pracy wykonywanej w domu. Praca około 12 h tygodniowo. Darmowe materiały na start i 100 % pomocy. Mile widziane mamusie i studentki. Nie są to ankiety, zakładanie kont, skręcanie długopisów itp. Po szczegóły zapraszam na priv.

Dlaczego nie powinnaś na te ogłoszenia odpowiadać?

I teraz się zastanów, czy znasz jakieś firmy które oferują konkretne pieniądze osobom, które nie mają doświadczenia i biorą każdego jak leci? Które nie podając w ogłoszeniu szczegółów, ani nazwy firmy robią rekrutację? Co takiego tajemnego jest w obowiązkach i wymaganiach, że można je podawać tylko na priv?

Co najczęściej się kryje pod tymi ofertami pracy?

Zazwyczaj to jest właśnie MLM jaki oferuje m.in. Avon czy Oriflame, Amway. I nie ma w tym nic złego, jeśli jest to oficjalna rekrutacja konsultantek. Sama lubię przeglądać katalogi kosmetyczne (chociaż po tej aferze o testach na zwierzętach jednej z firm przestałam). Nie widzę potrzeby, żeby to ukrywać w ogłoszeniach… chyba że na priv otrzymasz wiedzę tajemną pod tytułem: ile koleżanek musisz w to wciągnąć, żeby one zarabiały na ciebie. Pozostawię to bez komentarza.

To też są wszelkie suplementy np. aloesowe, robienie prezentacji, lub tylko ściąganie klientek na stronę, gdzie kupując z twoim kodem, prowizja leci na twoje konto. Również i tutaj nie widzę nic złego, o ile produkty są dobrej jakości i nie wprowadza się klientek w błąd.

To też ubezpieczenia i produkty finansowe…

I tutaj bym uważała, bo o ile warto się ubezpieczać, to jeśli nie jest to twoje główne zajęcie, to zastanów się ile masz osób w rodzinie, które dadzą się namówić na ubezpieczenie? Jak już ubezpieczysz całą rodzinę i koleżanki, plus sąsiadów z osiedla, pozostanie ci namawianie innych osób, żeby zostały „twoimi” ubezpieczycielami. Wiesz kto na tym najwięcej zarobi? Ta osoba, która cię do tego namówiła, bo powstanie przepiękna piramida, której podstawa zarabia na osobę na szczycie.

Platformy zarabiające…

Jest też taka opcja, że zakładasz konta bankowe i dostajesz prowizję. Osoby które namówisz na założenie konta, zarobią prowizję dla ciebie i tak to się kręci. Jest to średnio etyczne, bo „z takiego konta można po miesiącu zrezygnować i założyć w innym banku” – to fragment jednego z komentarzy pod taką „ofertą pracy”.

Często są różne platformy, które płacą za to że ty lub twoi znajomi założą tam profil. Zasadniczo, możesz tam wpłacić  – „zainwestować” pieniądze, którym ta platforma obraca i jeśli ty to zrobisz z czyjegoś polecenia to on dostaje prowizję, a jeśli ktoś z twojego polecenia, to ty zarabiasz. To są grosze! Musisz setki, tysiące osób do tego namówić, żeby w ogóle wyciągnąć kwotę inną niż „na waciki”.

Zarabiaj na klikaniu w banery

A myślałam, że nic mnie nie zaskoczy, ale w jednym z ogłoszeń o pracę pojawiła się propozycja, że klikając w kilkadziesiąt reklam – banerów w Internecie zarabiasz na tym krocie. Te krocie to zazwyczaj grosz, dwa grosze za kliknięcie…

Pranie brudnych pieniędzy…

To propozycja dla tych, którzy chcą żyć na koszt Państwa i podatników. Bo jak cię złapią, to prędko nie wypuszczą. O co chodzi? Ano o to, że udostępniasz swoje konto bankowe, na które ktoś wpłaca pieniądze i potem wypłaca, a tobie odpalają dolę. To pranie brudnych pieniędzy! Nie dawaj nikomu dostępu do swojego konta.

Żeby wyjąć trzeba włożyć

To też wydaje się logiczne, ale w przypadku normalnej firmy, inwestycji, a nie wykładaniu pieniędzy w ciemno na „pakiety startowe”, z którymi potem nie wiadomo co zrobić, bo np. żeby zostać konsultantem firmy, powiedzmy z suplementami diety, musisz kupić po cenie hurtowej produkt i sprzedać z zyskiem. A co jeśli nie sprzedasz? Ano nic… to już twój problem.  Oczywiście możesz okazać się sprzedawca roku i naprawdę na tym zarobić, ale to już jest twoje ryzyko.

Prawie profesjonalna rekrutacja

Bardzo często jest też tak, że firma która rekrutuje wydaje się profesjonalna, ma swoją stronę i szuka osób, które będą np. robiły korekty tekstów. Czyli uderzają do humanistów, osób po studiach i nie mających problemów z językiem polskim. Albo szukają tłumaczy w całej Polsce. I żebyś nie musiała przyjeżdżać na rekrutację z Sanoka do Suwałk, to wysyłają ci test on- line. Brzmi dobrze, dopóki po 20 stronach testu i 3 godzinach odpowiadania, nie okaże się, że żeby wysłać wyniki musisz wpisać kod z sms, który kosztuje 30 zł. Na zarzut, że to niesprawiedliwe, usłyszysz że bilet pkp na rekrutację kosztowałby 200 zł, a oni musza zapłacić osobie, która analizuje ankiety. Ty w końcu wysyłasz im ankietę za 30 zł, ale oni już nigdy się do ciebie nie odzywają…

Co jest pracą, a co nie jest?

Według mnie pracą jest nie tylko działanie, za które dostajesz pieniądze, ale legalizacja tych działań. Czyli podpisanie umowy, znajomość firmy, zakres obowiązków i przejrzystość wynagrodzenia. Jeśli chcesz wypełniać ankiety za 25 zł za sztukę to proszę bardzo. Chcesz być konsultantką kosmetyczną, to super. Chcesz sprzedawać chemię gospodarczą i robić prezentacje – proszę bardzo. Ale nie daj się nabrać, że pracując dwie godziny dziennie, albo „dorabiając sobie” do innej pensji cokolwiek zarobisz. Bo każdej pracy musisz poświęcić swój czas i zaangażowanie.

Wielka ściema dla naiwnych

Wszystkie ogłoszenia gdzie za godzinę pracy dziennie zarobisz na życie, to wielka ściema. Nie daj się na to nabrać! Nie wchodź w nic co wygląda podejrzanie. Zgłaszaj posty administratorowi, jeśli je zauważysz. Te osoby, które je zamieszczają, kiedyś wykazały się naiwnością i teraz żeby mieć na te przysłowiowe waciki, muszą znaleźć inne naiwne kobiety. Już chyba lepiej składać długopisy…

Jeśli ktoś kiedyś proponował ci taką pracę on – line, napisz w komentarzu

Dziewczyny, jeśli uważacie że ten wpis komuś może pomóc, wesprzeć, to wrzućcie ten wpis na swoją tablicę, udostępnijcie, puście w świat. Dziekuję <3

Jeśli podoba Ci się wpis to zapraszamy na facebook /KLIK/ i Instagram /KLIK/