Postaw się, a zastaw się? Jak mądrze zarządzać domowymi finansami

Rozwój zawodowy

W wielu polskich domach pieniądze to temat tabu. Bo jeśli są, to o nich nie rozmawiamy. No bo i po co? Skoro są i spełniają marzenia oraz zachcianki. A jeśli ich nie ma, to tym bardziej milczymy na ich temat, bo przecież „biedę trzeba klepać” a nie o niej rozmawiać. Brak pieniędzy to nie tylko niższy poziom zaspokojenia naszych potrzeb, ale często też nałogi czy problemy rodzinne w relacjach pomiędzy bliskimi.

Ile kosztuje mąka czy chleb?

 O tym, że „Polak mądry po szkodzie” wiemy wszyscy. Znamy też opowieści o tym jakby to dziadkowie inaczej postąpili, gdyby tylko mogli przeżyć życie jeszcze raz. Ale powiedzmy sobie wprost – przekonania na temat pieniędzy wynosimy z domu. Podstawową wiedzę na temat finansów przekazują nam rodzice. Jako mama trzech chłopców, przedsiębiorca i osoba od 10 lat zajmująca się finansami zawodowo, od najmłodszych lat uczę swoje dzieci, że pieniądze trzeba szanować.

Za młody na pracę, za stary na naukę

Mówi się, że „na naukę nigdy nie jest za późno”, jednak w przypadku pieniędzy – im wcześniej rozpoczniesz edukację finansową, tym łatwiej o dobre nawyki. Od czego więc rozpocząć? Dobry sposobem dla kilkulatka jest skarbonka, do której młodsza młodzież może wrzucać drobiazgi uzbierane od dziadków czy cioć i wujków. Obserwowanie rosnących „na kupce” pieniędzy, uczy nie tylko oszczędzania, ale również cierpliwości w spełnianiu marzeń i zachcianek.

Dołącz do naszej zamkniętej grupy dla mam /KLIKNIJ żeby dołączyć/

Kieszonkowe – tak czy nie?

 Nie jestem zwolennikiem kieszonkowego dla dzieci. Wszystko co potrzeba – drugie śniadanie, owoc, woda, smakołyk – najstarszy syn otrzymuje w plecaku do szkoły. Uważam więc, że pieniądze są mu w szkole niepotrzebne. Sklepik? Ale po co? Zajęcia dodatkowe, j.angielski, basen, składki szkolne itd. opłacamy my – rodzice.  Więc po co? Otrzymane od najbliższych pieniądze składa na wymarzony, największy zestaw lego czy ulubioną grę na xboxa. Nie wydaje.

Dawać czy płacić?

 Moje dzieci nie spełniają już swoich zachcianek. Gdy najstarszy syn był jedynakiem – miał wszystko. Dziś jest inaczej.  Rodzina wielodzietna to nauka wyboru. Traktowanie dzieci równo uniemożliwia spełnianie zachcianek z wysokiej półki. To dla nich najlepsza lekcja pokory jaką możemy im dać. Jest nas dużo – każdy ma swoje potrzeby. Na każdą zachciankę trzeba zarobić. Tylko jak?  Koszenie trawnika, pomoc tacie w firmie, mycie samochodów to odpowiednie zadania, za które można wrzucić kilka złotych do skarbonki.

Obowiązki domowe, a praca

 Uwaga. Trzeba rozgraniczyć zadania. Rozpakowanie zmywarki z czystych naczyń czy „parowanie” skarpet po praniu to obowiązki, za które nie płacimy. Przecież wszyscy brudzimy skarpety i korzystamy z naczyń. Rodzicom za wykonywanie domowych obowiązków nikt nie płaci. Ale za pracę już tak.

A edukacja finansowa dorosłych? Trzy sposoby na kuchenne finanse

1. Mam ile mam i tym się „szarogęszę”

Postawa, w której dorosłemu nie chce się zawalczyć o lepszy byt dla siebie. Ma tak ugruntowane ścieżki zarabiania pieniędzy, że nie widzi potrzeby sięgnięcia po coś innego, po więcej. Zakotwiczone przekonania o tym, że „wszyscy mają 2500”  są tak silne, że chociażby myślenie o tym, że może być inaczej sprawia już ból. A można inaczej? Można…

2. Nie mam tyle ile potrzebuję a chcę mieć „tu i teraz, natychmiast” – nie polecana przeze mnie kredytowa pętla finansowa

Postawa, w której dorośli myślą „jakoś to będzie”. Chcę nowy samochód – pyk, proszę leasing. Chcę nowy telewizor – pyk, proszę raty 0%. Chcę wakacje – pyk, proszę kredyt. A co? Mnie nie stać?! Januszek pojechał na tydzień z rodziną nad Bałtyk, to ja nie pojadę? A Grażynka była u kosmetyczki i fryzjera, to co – ja nie pójdę? Zastaw się a postaw się – jakie to polskie…

3. Nie mam, ale szukam sposobów na większą gotówkę. Oszczędzanie

I tu schowana jest edukacja finansowa na miarę dorosłego. Są dwa sposoby na zaoszczędzenie pieniędzy.

  • Zaciskanie pasa. Minimalizacja wydatków. Oszczędzanie. Tańsze zamienniki droższych produktów. Rezygnacja z regularnej rozrywki. Dla mnie osobiście gorsza opcja wyboru, bo przecież „żyje się raz” a „praca to nie wszystko.”
  • Zwiększanie efektywności w zakresie finansów. Zarabiam więcej. Szukam dodatkowych źródeł dochodu. Według mnie najlepsza z opcji. Tylko jak?
  1. Dokształcam się. Biorę udział w szkoleniach. Wykupuję spotkania mentorskie i sesje indywidualne. Zwiększam swoje umiejętności. Nabywam nowe. Poszerzam kompetencje. Dzięki poszerzeniu swojej wiedzy mogę brać bardziej odpowiedzialne zadania do wykonania, zwiększać grono odbiorców moich usług, wytwarzać nowe produkty. A co za tym idzie – zarabiać większe pieniądze.
  2. Nie bez powodu mówi się, że „Ludzie biedni mają wielkie telewizory, a ludzie bogaci wielkie biblioteczki.” Czytanie! Wiesz, że według badań z 2016 roku aż 67% dorosłego społeczeństwa (powyżej 18 roku życia) nie przeczytało ani jednej książki w roku?!!?! To jest straszne! Czytanie książek poszerza wiedzę. Wzbogaca słownictwo. Zwiększa kreatywność. Książki to samo dobro. Przekonaj się, poszukaj, wyszperaj coś co Cię zainteresuje. Tylko zacznij, książki zrobią resztę.
  3. Sen. Czy wiesz, że sen dorosłego człowieka powinien wynosić min. 7 h na dobę? A jak on wpływa na pieniądze? Kiedy jesteś wyspana, wypoczęta i masz zregenerowane siły – podejmujesz bardziej racjonalne decyzje, pracujesz bardziej wydajnie. Idąc na zakupy nie ulegasz tak łatwo wpływowi „rabatu”, „promocji”, „okazji” itd.

Nie ma złego czasu na edukację finansową. Rozpocząć możesz w każdej chwili, nawet od najmniejszych kroków. Każdy powód i każdy cel jest dobry by uzbierać „parę groszy” w przysłowiowej skarpecie. Zajrzyj do kuchni, tam często jest serce całego domu i rozważ czy edukacji finansowej nie można rozpocząć właśnie w tamtym miejscu. Chociażby od ograniczenia zakupowego szaleństwa…

Powodzenia!

—————————–
Marta Gargas /KLIK/
Licencjonowany Trener Structogram
#BiznesMama /KLIK/
——————————

Jeśli podoba Ci się wpis to zapraszamy na facebook /KLIK/ lub instagram /KLIK/

malinowa planeta, dziecko, rodzice, porady dla rodzicow, zabawy dla dzieci