10 rad jak nauczyć dziecko dobrych manier? – będziesz zaskoczona!

Macierzyństwo
jak nauczyć dziecko dobrych manier

Pamiętacie wpis pt. Kto powinien wychować twoje dziecko i dlaczego ty tego nie robisz? /KLIK/ Ubolewałam tam nad tym, że dzieci są pozbawione nie tylko jakiekolwiek nadzoru rodziców, ale że testują cierpliwość otoczenia, które czasami przejmując rolę rodzica próbuje upominać niesforne maluchy. Niestety bardzo często to otoczenie obrywa za swoje działania, bo przecież „nikt nie będzie mojemu dziecku mówił co ma robić”. Szkoda tylko, ze przykład dobrych manier nie idzie z góry, albo idzie bardzo zły przykład.

W dzisiejszym wpisie znajdziesz naprawdę praktyczne wskazówki jak nauczyć dziecka dobrych manier. Ania, badacz grzeczności i etykiety (wow!) przygotowała dla was 10 sposobów na wdrożenie u dziecka pozytywnych zachowań. Przeczytajcie ze zrozumieniem 10 sposobów na dobre maniery dzieci.

Po pierwsze, bo najważniejsze: modelowanie dobrych manier

Czyli mądra i modna obecnie nazwa naśladownictwa. Dobre maniery dzieci zależą w największej mierze od ich rodziców. I nie ma to nic wspólnego z dziedziczeniem w genach. Dzieci uczą się – wszystkiego, także akceptowanych społecznie sposobów zachowania – obserwując nas, rodziców oraz innych bliskich dorosłych. Pamiętajmy o tym. I niech nasza własna grzeczność będzie z najwyższej półki. A nie na przykład taka: „Kochanie, wróciłyśmy! Znów spotkałyśmy tę paskudną babę spod piątki. Nie przywitała się, więc ją opieprzyłam, a potem wytłumaczyłam Oli, że powinnyśmy być grzeczniejsze i pierwsze się przywitać”.

Dopasuj oczekiwania do potrzeb

Jeżeli twoja córka zostanie kiedyś zaproszona na Bal Debiutantek, gwarantuję ci, że będzie jeszcze czas, by wyćwiczyć ukłony, wytworne jedzenie deserów widelczykiem i sprawdzić, jaka jest przepisowa długość sukni. Tymczasem skup się na tym, co ułatwi twojemu dziecku życie tu i teraz. Naucz, jak zachowywać się w sklepie, sali zabaw, czy u szczególnie surowej cioci na obiedzie.

 Nie fiksuj się wyłącznie na „magicznych słowach”

Uprzejmość to także uśmiech, dostrzeżenie sąsiada, przywitanie się, pamięć o urodzinach. Pokaż też dziecku różnice w sposobach mówienia. W mimice, gestykulacji, w tonie głosu, gdy jesteśmy zdenerwowali i gdy jesteśmy spokojni i życzliwie nastawieni do innych. Opowiedz o tym, że uprzejmość oznacza też troskę o innych i ich potrzeby. Że gdy się kogoś kocha i szanuje, to ważne jest, jak ta osoba się czuje, czy jest zdrowa, smutna czy wesoła i co ważnego ją dziś spotkało.

 Wprowadzaj dziecko „w świat” dobrych manier

Brzmi patetycznie, lecz nie chodzi bynajmniej o bywanie w pałacach, wyrafinowanych restauracjach czy na eleganckich bankietach (choć jeśli mamy możliwość, to czemu nie, byle z głową!). Bar mleczny, sklep, plac zabaw, a nawet wakacje czy wizyta u babci to świetne miejsca i okazje do plenerowego treningu dobrych manier. Pokazujmy własnym zachowaniem, jak obcować z różnymi ludźmi w różnych sytuacjach. Jak dbać o własny komfort, nie zakłócając cudzego. Jak okazywać szacunek. Mniejszemu dziecku można zademonstrować, jak skutecznie i grzecznie zapytać o możliwość pożyczenia zabawki czy zachęcić kogoś do wspólnej zabawy. Po prostu zrobić to w jego imieniu (a satysfakcja, gdy zacznie robić to samodzielnie i zobaczy jak wspaniałe korzyści to przynosi – bezcenna). Starsze dziecko warto zachęcać do uprzejmej interakcji, podkreślając skuteczność jego próśb. A mają one naprawdę magiczną moc: często wystarczy o coś zapytać, aby spełnić swoje marzenie. Chcesz usiąść na tym sportowym motocyklu na wystawie? Podejdź do pana i zapytaj czy możesz. Chcesz pogłaskać królika? Poproś jego właścicielkę. Chcesz, aby babcia wiedziała, ile radości sprawiła ci tym prezentem? Podziękuj i powiedz jej o tym, co czujesz. To naprawdę świetny trening, nie tylko kultury osobistej, ale i asertywności oraz kontaktów międzyludzkich.

Rozmawiaj jak z dorosłym

Komentuj swoje odczucia: „Jak to miło ze strony sąsiada, że przytrzymał nam drzwi”, „Bardzo kulturalny ten chłopiec, prawda?”. Dyskutujcie o tym, co jest dla Was miłe, grzeczne i o tym, co niegrzeczne. Rozwiniesz u dziecka empatię i świadomość, jak dużo dobrego i złego można zdziałać dla innych własnym zachowaniem. Każdego z nas codziennie spotyka coś miłego i coś przykrego. Nie ukrywaj przed dzieckiem tego, co cię smuci czy przygnębia. Ono i tak dostrzeże, że coś jest nie tak. Warto powiedzieć mu prawdę w słowach dostosowanych do jego wieku. Na przykład: „szef odezwał się nieuprzejmie, dlatego zrobiło mi się przykro”. Ale też, kiedy coś sprawiło Ci szczególną przyjemność, opowiedz o tym: „Wracałam do was taka zmęczona, aż tu w tramwaju miła pani ustąpiła mi miejsca. Od razu poczułam się lepiej”. Spróbuj pokazać dziecku, że codzienne uprzejmości to takie malutkie prezenty dla każdego z nas. Chociaż ich nie widać, dają ogromną radość i mogą bardzo poprawić komuś humor. A w dodatku nic nie kosztują! A może w ramach ćwiczenia wymyślcie wspólnie, jakimi drobnymi zachowaniami na co dzień można sprawić przyjemność Waszym bliskim: babci, tacie, koledze?

Dołącz do naszej zamkniętej grupy dla kobiet /KLIKNIJ żeby dołączyć/

Nie przesadzaj z musztrą

Socjalizacja, a jej częścią jest nabycie „dobrych manier”, przebiega swoim rytmem i zabiera czas. Oczywiście, że dziecko powinno umieć sprzątać po sobie, zasuwać krzesełko, czy przepraszać, gdy kogoś potrąci. Ale to wciąż dziecko i najlepiej wychodzi mu zabawa. I to właśnie zabawa jest najskuteczniejszą drogą nauki czegokolwiek.

Przemyśl i dobrze wykalibruj cele

Chcesz mieć grzeczną i ułożoną panienkę, ale zapewne wcale nie chcesz mieć dziewczynki nieśmiałej, cichej i nie umiejącej wyrazić własnego zdania. Prawda? Grzeczność wcale nie jest sprzeczna z asertywnością, wręcz przeciwnie. Grzeczność to także nie uniżoność, choć zbyt często u dzieci utożsamiamy dobre maniery z posłuszeństwem. Tymczasem już od najwcześniejszych lat warto uczyć dzieci zdecydowanego i kulturalnego wyrażania własnych potrzeb i stanowisk – przy poszanowaniu innych. Niech umieją grzecznie poprosić, gdy mają na coś ochotę, a jednocześnie przyjąć odmowę. Nie zmuszaj do pożyczania ukochanej maskotki innemu dziecku, pokazuj raczej, jak fajnie jest się dzielić, aby twoje dziecko zapragnęło to robić z własnej inicjatywy.

I koniecznie: zachęcaj, a nie strofuj!

Czyli nie wypominaj dziecku przez tydzień, że nie chciało pożyczyć kuzynce nowego autka. Ale za to pochwal kilka razy (także przy innych), gdy samo zdecyduje się podzielić z kimś zabawką albo smakołykiem. Nazywa się to pozytywnym wzmacnianiem, a zachwyt i duma w twoim głosie to +1000 do motywacji, w przeciwieństwie do smętnego gderania. Chodzi o to, żeby zachowania uprzejme i kulturalne kojarzyły się dziecku z przyjemnością. Zresztą, urok znajomości zasad savoir-vivre’u u dzieci (u dorosłych zresztą też) polega w dużej mierze na tym, że prawidła te wplecione są w swobodę i naturalny sposób bycia. Nie chodzi przecież o wytresowanie grzecznego, smutnego robocika!

Ucz poczucia humoru i dystansu do siebie

Pokaż, że wszyscy popełniamy gafy. Wstydzić się trzeba nie ich samych, tylko tego, gdy nie próbujemy ich naprawić, a jest taka możliwość. Śmiej się z własnych niezręczności i – bardzo delikatnie! – obracaj w żart niezręczności dziecka. Pokaż, że warto dostrzegać swoje błędy i przyznawać się do nich. I że możemy je naprawić: przeprosić, wynagrodzić coś, poprawić swoje zachowanie następnym razem. Gafy są dla nas często przykrymi zdarzeniami. Ale to one, a raczej umiejętność wybrnięcia z nich z klasą, czynią nas kulturalnymi, uczynnymi i pełnymi wdzięku ludźmi.

Słuchaj dziecka i ucz się od niego!

Nie ma lepszego sposobu na ugruntowanie dobrych manier, niż przekonanie, że są one potrzebne nie tylko nam. Dziecko, widząc, że jego zachowanie przynosi ci dumę, a jego spostrzeżenia sprawiają przyjemność, tym chętniej będzie je powtarzać. A pamiętaj, że ma ono świeży, bystry umysł. Jest doskonałym obserwatorem zachowań społecznych i idealnym trenerem empatii. Miej oczy otwarte, a zyskasz przewodnika po sposobach okazywania szacunku i zainteresowania w jego środowisku. Oraz po dziedzinach uprzejmości, o których istnieniu nie miałaś pojęcia.

Jeśli podoba Ci się wpis to zapraszam na facebook /KLIK/ lub instagram /KLIK/

Dziewczyny, jeśli uważacie że ten wpis komuś może pomóc, wesprzeć, pokazać że inni „też tak mają” to wrzućcie ten wpis na swoją tablicę, udostępnijcie, puście w świat. Dziekuję <3

————————-
Anna M. Kiełbiewska – trener, wykładowca,  badacz grzeczności i etykiety biznesowej. Doktor nauk społecznych, kulturoznawca, autorka bloga komilfo.biz, o kulturze w życiu i w biznesie. Pasjonatka idei life-long learning. Kulturę osobistą rozumie jako kompetencję komunikacyjną i uczy jej tak, by miała zastosowanie w codziennym życiu. Jako animator kultury opracowuje autorskie programy szkoleń, m.in. z zakresu edukacji medialnej i skuteczności interpersonalnej. Prywatnie mama, żona, motocyklistka.
Przeczytaj też wpis o trzch magicznych słowach /KLIK/