Jak NIE szukać pracy na portalach społecznościowych – kilka gorzkich uwag

Rozwój zawodowy
jak szukać pracy na portalach społecznościowych

W dzisiejszych czasach, kiedy prawie wszyscy przenieśli się na media społecznościowe, gdzie ktoś zna kogoś, kto zna jeszcze kogoś – za powszechne przyjęło się to, że w grupach na Facebooku nie tylko można wymienić się ubrankami dla dzieci, ale również szukać i skutecznie znaleźć pracę.

Problem w tym, że nie pojawiła się przy okazji kultura dobrych manier, w tym jak szukać pracy na portalach społecznościowych. Jako pracodawca jak tylko wiem, że pojawi się u mnie wakat ( a u mnie ciąże pracowników chodzą zazwyczaj parami) to zazwyczaj rozglądanie się zaczynam od lokalnych grup.

Miałam to szczęście, że udało mi się znaleźć w ten sposób pracownika, ale nie ukrywam że była to droga przez mękę.

Szukanie dobrego pracownika na portalach społecznościowych to droga przez mękę

W moich poprzednich firmach byłam m.in. odpowiedzialna za rekrutację i tak, wiem że zmienił się rynek pracy, ale dlaczego na boga na gorszy? Kiedy dawało się ogłoszenie na jakiś portal, to dostawało się przynajmniej grzecznościową formułkę typu „Dzień dobry, z przyjemnością aplikuję na stanowisko X, w załączniku znajdą Państwo CV i LM”.

Czy to jest takie trudne do napisania? Czy klawiatura się zablokuje na amen jeśli tego nie będzie??

Zamiast tego w odpowiedzi na ogłoszenie o pracę, w którym znajduje się:

  • Stanowisko poszukiwanego kandydata,
  • Lokalizacja
  • Oczekiwania oraz wymagania formalne
  • Prośba o kilka słów na swój temat w wiadomości prywatnej, lub prośba o kontakt na maila.

… dostaję odpowiedzi:

  • Jaka pensja /jaka kasa (?) – kasa? Serio? Czasami nawet bez słowa „jaka”. A przecież żebym mogła coś zaproponować, to muszę wiedzieć czy to osoba z kilkuletnim stażem, czy dopiero po studiach.
  • Gdzie to?
  • Jak się nazywa firma (tak, nie podaję na forum, za to w trakcie korespondencji już jak najbardziej)
  • Jakie obowiązki/ co trzeba robić? – słucham? Pracownik aplikujący na jednoznaczne stanowisko nie wie? Jednoznaczne typu nauczyciel, piekarz, sprzedawca.

Dodam, ze te wspaniałe pytania, nie pojawiają się nawet po zwykłym „dzień dobry”, tylko tak po prostu są rzucone w eter. Trudno nawet odpowiedzieć, bo jako osoba która ma duże doświadczenia w rekrutacji zazwyczaj mam w tym momencie opadniętą szczękę i ręce. A wystarczyłoby napisać „dzień dobry, znalazłam na grupie ogłoszenie że szuka pani pracownika, spełniam kryteria, chętnie dowiem się szczegółów”.

Szukam nauczyciela do grupy przedszkolnej

Naprawdę kultura osobista jest na tak niskim poziomie?  Bo jeśli tak, to jest to zatrważające, zwłaszcza że ja akurat szukam pracowników na grupach typu „nauczycielka przedszkola” i pokrewnych. I wierzcie lub nie, ale wolałabym sama iść na zastępstwo niż mieć w zespole osobę, która nie potrafi się przywitać i w kilku słowach opowiedzieć o swoim doświadczeniu.

Trudno mi pojąć, że osoba która szuka pracy nie chce wypaść przed potencjalnym pracodawcą z jak najlepszej strony. Zdaję sobie sprawę, że teraz to pracownik może wybierać z dostępnych ofert, ale świat jest mały. Dzisiaj pracujesz tu, jutro tam.

Nie mam bladego pojęcia jakimi nauczycielami mogą być osoby, które nie potrafią przeprowadzić grzecznościowej, kurtuazyjnej konwersacji. Czego nauczą małe dzieci? W jaki sposób będą komunikować się z rodzicami? Używając równoważników zdań??

Jak szukać pracy na portalach społecznościowych?

No dla mnie jest to oczywiste, że dokładnie tak samo jak poprzez inne portale rekrutacyjne. Czy to że piszemy ze sobą w Messengerze, a nie poprzez pracuj.pl czy Goldenline sprawia, że znikają konwenanse i kultura? Dodam tylko, że nie oczekuję że ktoś mi prześle w ten sposób cv, bo wiadomo… RODO. Ale zawsze podaję maila. Napisanie trzech zdań o swoim doświadczeniu to nie jest fizyka kwantowa. Dzięki temu będę wiedziała, czy dalsza rozmowa ma sens, bo może ktoś ma ukończony nie ten kierunek studiów który jest potrzebny.

Dołącz do naszej zamkniętej grupy dla fajnych kobiet /KLIKNIJ żeby dołączyć/

I już pominę milczeniem jak bardzo, bardzo źle wyglądają cv osób które czasami je przesyłają. Doprawdy nie wiem jak to jest możliwe, kiedy w Internecie jest ze sto sto tysięcy szablonów, w które wystarczy wpisać swoje dane i wygenerować dokument. Przecież cv świadczy o kandydacie. Zadanie sobie trudu (czyli godziny) na to żeby je przygotować to inwestycja w przyszłość.

Skąd brać dobrych pracowników?

Na to pytanie nie znam odpowiedzi w tym momencie. Rynek pracy rzeczywiście się zmienił. Wychodzi na to że nie ma bezrobocia, bo często na ogłoszenia o pracę nie odpowiada nikt. Po prostu. Więc nie ma szansy dowiedzieć się nawet jakie są warunki pracy, ani gdzie ten ktoś musiałby dojeżdżać.

Zastanawiałam się z osobami z branży z czego to wynika. Czy na uczelniach nie są otwierane kierunki pedagogiczne? Czy to może przywiązanie do miejsca pracy, sprawia że nie ma potrzeby zmienienia jej na inną? A może osoby z wykształceniem kierunkowym wybrały inne branże i realizują się poza przedszkolami i szkołami? Nie jest to problem niszowy, tylko wręcz masowy. Czy wszystkie nauczycielki z uprawnieniami do pracy w przedszkolu wyjechały za granicę, ktoś je porwał? Może wy znacie odpowiedź. Będę za nią bardzo wdzięczna.

Umów się, ale nie przyjdź na spotkanie

To też jest jakaś klęska. Mam wrażenie, że rzeczywiście ktoś śledzi kandydata, który udaje się na rozmowę o pracę i podjeżdżając furgonetką wciąga go do auta, tak żeby nie tylko nie mógł dotrzeć na spotkanie, ale i przypadkiem nie zadzwonił że zmienił zdanie i woli zostać.

Ma zatem taki apel, żeby się wzajemnie szanować. Jeśli ja rezerwuję czas, żeby się spotkać i porozmawiać, to wypadałoby dać znać że na spotkanie się nie dotrze. I to odpowiednio wcześnie. Bo dzięki temu jest możliwość poprzekładania innych spotkań, albo po prostu innego zagospodarowania dnia.

Za to nagminnym zachowaniem jest nie odbieranie telefonu, wyłączenie telefonu. Serio. Wstyd. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z nauczycielką…

Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka

Oczywiście wiem, że nie wszyscy tak się zachowują, więc jeśli nie odnalazłaś się w tym wpisie to całe szczęście, ale wiedz że twoje koleżanki i koledzy których opisałam robią złe wrażenie o całej branży. I nawet jeśli ktoś się poczuje dotknięty, to ja wierzę że weźmie sobie do serca wskazówki i na przyszłość będzie wykazywał się większą kulturą osobistą.

Bo ja na przykład, nie szukam po prostu pracownika, tylko dobrego (bardzo dobrego) pracownika. A jeśli mieszkasz w okolicach Piaseczna, szukasz pracy i jesteś nauczycielką przedszkola to pisz 🙂

Dziewczyny, jeśli uważacie że ten wpis komuś może pomóc, to wrzućcie ten wpis na swoją tablicę, udostępnijcie, puście w świat. Dziekuję <3

Jeśli podoba Ci się wpis to zapraszam na facebook /KLIK/ lub instagram /KLIK/