Zaburzenia snu dziecka – ekspert ze Śpij Maluszku odpowiada na wasze pytania

Macierzyństwo
zaburzenia snu dziecka

Sen dzieci, a właścicie jego brak, przyprawia rodziców o stresy i rozpacz. Trudno samemu ogarnąć z czego wynikają zaburzenia, a nie zawsze udaje się trafić do specjalisty. Dlatego tak bardzo się cieszę, że  Monika Huntjens, Certyfikowana Konsultantka ds. Snu Dziecka zgodziła się wgłębić w problemy malinowych kobiet z mojej grupy /KLIK/ i odpowiedzieć na ich pytania.

Pierwsza seria odpowiedzi pojawiła się w pierwszej części, zaraz po wprowadzeniu /o TUTAJ kliknij/. Koniecznie tam zajrzyjcie, bo możliwe że podobne problemy dotyczą właśnie waszego maluszka.

Dzisiaj już nie będziemy powtarzać podstawowych informacji, z poprzedniego wpisu, a Monika z platformy Śpij Maluszku /KLIK/ skupi się wyłącznie na odpowiedziach, które są bardzo szczegółowe. Pamiętajcie, że z Moniką możecie się umówić na prywatne konsultacje. Tu jest link do facebooka Moniki Huntjens KLIK

Zaburzenia snu dziecka? Jak to wyregulować?

Pytanie: Córka półtora roku…od około tygodnia nie chce chodzić spać na drzemkę w swojej porze drzemki czyli około 12. Obojętne czy przy mnie czy też przy niani. Przedłużam czas do 13 czy 13.30 też nie chce usnąć. Po czym około 16 czy 17 nagle gdzieś pada na dywanie…zasypia w 30 sekund jak kamień. Nie da się dobudzić (np po godzinie snu chcę ją obudzić) I chodzi w związku z tym spać o 23.00, co bardzo mi nie odpowiada (wcześniej chodziła spać około 20) Wstaje normalnie jak wstawała około 7 rano. Jak ją przestawić? Czy coś da się zrobić? Widać, że ewidentnie potrzebuje jeszcze tego snu w ciągu dnia

Monika: Po pierwsze, gotowość na rezygnację z drzemki pojawia się u większości dzieci dopiero w 4. roku życia, czyli po trzecich urodzinach. Możesz zatem spokojnie przyjąć, że Twoja Córeczka wciąż tej drzemki wciąż bardzo potrzebuje!

Po drugie, w okolicy 18mż występuje regres snu, który uważany jest z jeden z najtrudniejszych „sennych kryzysów” w pierwszych trzech latach życia dziecka; mija zazwyczaj w ciągu kilku tygodni. Z moich doświadczeń wynika, że ten regres trwa średnio 1-2 tygodnie i kiedy już przeminie, sen dziecka dość szybko powraca do normalnego dla siebie wzorca. Warto wiedzieć, że dzieci, które potrafią dobrze spać, czyli potrafią samodzielnie zasypiać, wyraźnie lżej odczuwają skutki takich kryzysów i – w ich przypadku – dobry sen powraca jeszcze szybciej.

Regres snu to przejściowe pogorszenie się snu dziecka związane z kolejnymi etapami jego rozwoju. W pierwszym roku życia regresy snu często łączą się ze skokami rozwojowymi przynoszącymi np. nowe umiejętności ruchowe. O ile łatwo jest znaleźć przyczynę „zarywanych nocy” w stawianych po raz pierwszy samodzielnie kroczkach, o tyle trudniej, jeśli kryzys pojawia się w momencie życia dziecka, w którym niemalże każdy dzień przynosi coś nowego: znacznie poszerza się słownictwo, rośnie chęć podejmowania własnych decyzji (a przy naszym sprzeciwie – wzrasta też intensywność protestu i złości dziecka, i wytrwałość w ich okazywaniu), nasila się potrzeba samodzielnego poznawania świata i własnych możliwości, przez co często w tym okresie dziecko przeżywa również okres nasilonego lęku separacyjnego. Wciąż jeszcze pojawiają się nowe ząbki, tym razem trzonowe. To wszystko dzieje się około 18. miesiąca życia dziecka i ma wpływ na jego sen.

Co to jest regres snu, w zaburzeniach snu dziecka?

Regresowi towarzyszą zazwyczaj częste pobudki dziecka w nocy, trudniejsze zasypianie wieczorem i/lub odmowę zasypiania na drzemki – czyli podobnie, jak u Was. Dziecko może mieć mniejszy apetyt, większą drażliwość i większą potrzeba przebywania blisko mamy (a wręcz „na mamie”, czyli przyleganie do niej każdą możliwą częścią ciałka). To trudny etap, który – na szczęście – wkrótce się skończy, trzeba go przetrwać pomagając dziecku na przykład w następujący sposób:

  • Uprzedzając maluszka o zbliżającej się porze snu, np. na 10-15 minut przed rozpoczęciem rytuału przedsennego.
  • Zapewniając mu możliwość podejmowania samodzielnych decyzji dotyczących przygotowań do snu: niech twoja córeczka sama wybierze sobie piżamkę wieczorem, a książeczkę do przeczytania przed drzemką (im więcej takich samodzielnych decyzji, tym większa „zgoda wewnętrzna” maluszka na sen).
  • Trzymając się konsekwentnie Waszych rozwiązań na sen – to nie jest czas na zmiany i na eksperymenty. Drzemka o tej samej porze, w tym samym miejscu, z tą samą przytulanką i po takim samym rytuale. Sam rytuał możesz wydłużyć o kilka minut dodając do niego więcej przytulania; w okolicy 18mż często pojawia się okres nasilonego lęku separacyjnego i twoja bliskość może pomóc córeczce szybciej wyciszyć się. Przy lęku separacyjnym sen staje się trudniejszy, ponieważ oznacza rozłąkę z rodzicem.

Dołącz do naszej zamkniętej grupy dla fajnych kobiet /KLIKNIJ żeby dołączyć/

  • Zachowując spokój w trudniejszych momentach, kiedy widzisz, że twoja córeczka nie ma ochoty na drzemkę o właściwej dla siebie porze, a ty wiesz, co to oznacza (drzemka późnym popołudniem, a potem harce do 23:00). twój spokój i opanowanie będą dla niej sygnałem, że to nie czas na wspólną zabawę. Ważne jest również unikanie trudnych emocji i konfliktowych sytuacji przed snem.
  • W ostateczności, możesz o właściwej porze – przez kilka najtrudniejszych dni – zorganizować drzemkę np. w samochodzie. Kryzys minie, a chodzi o to, aby twoja córeczka nie przemęczyła się, ponieważ wraz z przemęczeniem pojawi się gorszy sen w nocy. Przemęczenie i źle przesypiane noce mogą spowodować, że wejdziecie w błędne koło niewyspania: im bardziej jest przemęczone dziecko, tym gorzej śpi, a im gorzej śpi, tym bardziej jest przemęczone… Zdarzało mi się organizować drzemki naszych bliźniaków improwizując, tak, aby mimo dużych trudności przespali się w połowie dnia, aby następnie zasnąć na noc około 19:30.

Mam nadzieję, że kryzys minie u was szybko, a drzemka powróci jeszcze na długie miesiące!

Kiedy dziecko nie chce zasnąć i broni się przed snem

Pytanie: Córka ma 13 mies. Od 8 miesiąca życia kładziemy ja na drzemki i na noc do swojego pokoju. Nigdy nie przespała całej nocy. Tłumaczyłam sobie ze jej źle bo może za ciepło/ zimno/ bo pic/  jeść   ( jest kp) . Jak ma dobra noc to budzi się tylko 3 razy. Ostatnio budziła się z wrzaskiem po kilka razy. Na próbę zaczęłam z nią spać w moim łóżku, ale tez się budzi.
Dodam ze na drzemkę to też po dobroci nie pójdzie. W żłobku tez im ciężko ja uśpić. Mówią ze wzbrania się jakby co najmniej się bała, że jak zaśnie to ja cos ważnego ominie!
Dodam ze od początku mamy rutynę dnia, a także wieczorowa- kolacja, kąpiel, spokojne zabawy z tatą, czytanie bajek, cycek mamy. Wszystko zaczynamy ok 6-7. Czy to porostu taki rodzaj dziecka?

Monika: Jest dokładnie tak, jak piszesz – w pewnym momencie dzieci zaczynają rozumieć, że sen „zabiera” im czas na zabawę i inne ciekawe czynności… Powodem waszych nieprzespanych nocy leży jednak gdzie indziej. Twoja córeczka nauczyła się zasypiać z twoją pomocą („cycek mamy”) i tej pomocy potrzebuje, kiedy wybudza się między cyklami snu. Jak widzisz, nawet spanie we wspólnym łóżku nie rozwiązuje tego problemu. Dzieci w wieku twojej córeczki mogą, a wręcz potrzebują, przesypiać całą noc bez pobudek i bez karmień. Oczywiście, wszyscy wybudzamy się delikatnie między cyklami snu, ale od razu ponownie zasypiamy. Jeżeli maluszek tego nie potrafi, czyli nie potrafi samodzielnie zasnąć na pierwszy cykl snu lub kolejny, to zawsze będzie prosić o pomoc przy tym. Oczywiście, to nie jest korzystna sytuacja ani dla niego, ani dla rodziców. Z mojej perspektywy warto pomóc twojej córeczce nauczyć się samodzielnie zasypiać, to klucz do spokojnego snu! W procesie nauki możesz ją wspierać dotykiem, głosem i swoją obecnością; nauka samodzielnego zasypiania nie oznacza wypłakiwania dziecka w samotności – wolę to zaznaczyć, ponieważ zdaję sobie sprawę, jakie informacje krążą po Internecie!

Kiedy dziecko wybudza się z nocnego snu…

Pytanie: Witam! Córka 17 m- c od kilku miesięcy budzi się w nocy i potrafi nie spać 2-4 godz… mała ma 1 drzemkę trwająca 40 min-2,5 godz. zależy od dnia.Co zrobić żeby to się zmieniło? Mała jest karmiona piersią.

Monika: Taka sytuacja w moim odczuciu oznacza, że twojej córeczce brakuje snu – dłuższe wybudzenia w nocy mogą być spowodowane przemęczeniem (bardzo częsta sytuacja), ale też „przespaniem”, czyli zbyt dużą ilością snu w ciągu dnia (bardzo rzadka sytuacja). Kryzys snu z 18 mż wykluczam, ponieważ piszesz, że ta sytuacja trwa już kilka miesięcy.

Zapisuj pory snu córeczki, aby sprawdzić, ile godzin przesypia w ciągu doby – w tym wieku dzieci śpią średnio 10-11 godzin w nocy oraz 1,5-2,5 godzin w ciągu dnia. Jeżeli dziecko śpi znacznie mniej (np. godzinę i więcej poniżej normy), to znaczy, że jest przemęczone. Na mojej stronie internetowej udostępniam „raport o śnie”, który automatycznie oblicza ilość snu w ciągu dnia, w nocy oraz łączną ilość snu na dobę – zapraszam do skorzystania TUTAJ

Noc to jedyny czas dla naszego organizmu, aby w pełni zregenerować się i odpocząć. Z tego powodu noc powinna być senna i nudna. Zalecałabym więc przeprowadzenie krótkiej analizy pod kątem tego, czy podczas długich nocnych pobudek nie dzieje się nic takiego, co dla Twojej Córeczki byłoby atrakcyjne i wzmacniałoby ten nawyk. Spanie w jednym łóżku z rodzicami może być powodem dłuższych nocnych pobudek- u małego dziecka, zasypianie w obecności rodzica – również. Tutaj rozwiązaniem jest przeniesienie dziecka do własnego łóżeczka oraz postawienie na samodzielność przy zasypianiu.

Obserwuj mnie na Instagramie /KLIKNIJ/

Czy można spać w łóżku z dzieckiem?

Pytanie: Synek 4 miesiące, od początku ma duże problemy z brzuchem. Często wybudza go to w nocy, niestety sami nie wiemy kiedy budzi się na jedzenie, kiedy z potrzeby bliskości a kiedy po prostu z bólu, a kiedy potrzebuje zrobić baki albo kupę. Śpi od początku w swoim łóżeczku i nie ma większych problemów z zasypianiem. Ja i mąż zawsze odkładamy go w nocy z powrotem do łóżeczka, często nawet nie podnosimy, wystarczy go dolulac na leżąco. Lecz czasem (2-3 razy w tygodniu) nad ranem od 3.00-4.00 opiekę nad nim sprawuje babcia, byśmy choć trochę mogli się wyspać i wtedy bierze małego do swojego lóżka. Czy takie sporadyczne branie synka do dużego lóżka i zasypianie w nim może mieć negatywny wpływ na przyszłe zasypianie/spanie?

Monika: Odpowiem krótko: to wszystko zależy od dziecka! Mam nadzieję, że u Was ta sytuacja nie wpłynie na pogorszenie snu Synka. Ja mam do niej jedno zasadnicze zastrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa: statystyki są nieubłagane i wspólne spanie z tak małym dzieckiem jest dla niego groźne! Dodatkowo, od 4mż wszystko to, co dzieje się wokół zasypiania i snu dziecka, zaczyna mieć istotne znaczenie; pojawia się kwestia sennych asocjacji, czyli warunków, które muszą zostać spełnione, aby dziecko zasnęło. Jeżeli warunkiem stanie się np. usypianie na rękach, a następnie sen we wspólnym łóżku, to – niestety – oczekujcie pogorszenia się nocnej sytuacji. Czyli im większa zależność maluszka przy zasypianiu od Waszych działań, tym gorszy sen. Zawsze powtarzam, że w idealnym świecie to działałoby odwrotnie!  Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby wciąż korzystanie z pomocy Babci, która jednak powinna odkładać Wnuczka na sen zawsze do jego łóżeczka i pomagać mu zasypiać dokładnie w taki sposób, w jaki Wy to robicie.

Dziewczyny, jeśli uważacie że ten wpis komuś może pomóc, to wrzućcie ten wpis na swoją tablicę, udostępnijcie, puście w świat. /KLIK/ Dziekuję <3